Zatrudnianie i zwalnianie w teraźniejszym świecie

W zeszłym miesiącu pisałem o tym, jak proponowane zmiany w prawie pracy nie były tym, o czym mówił blok konserwatywnych demokratów. W tym miesiącu, mam opowieść, jak obecnie rzekomo korzystniejsze zasady pracownicze mogą być i są ignorowane – w jaki sposób proces zatrudniania i zwalniania naprawdę działa.

Wiele firm wzdłuż i wszerz Wielkiej Brytanii kocha Polaków. Polacy nie narzekają. Pracują niezależnie od godzin o które są poproszeni. Wykonują pracę poprawnie i z poświęceniem. Zazwyczaj podejmują prace, których zawzięcie unikają Brytyjczycy – bez wątpienia będę krytykowany za to stwierdzenie! A jednak pomimo ich dobrze wykonywanej pracy, oni też są zwalniani!

Zdarza się tak. Zadanie dotyczy zwykle pracy przy linii produkcyjnej lub wdziczy wschodniej części Anglii na gospodarstwie rolnym, lub w zimnych pomieszczeniach. Młody mężczyzna – prawdopodobnie w wieku 20-30 lat, sprawny, skromny, z bardzo małymi wydatkami na typowy zachodni styl życia – doznaje zerwania mięśni, uszkodzeń nerwów, lub złamania nadgarstka.

On może iść do lekarza – ale tylko wtedy, gdy jego zmiana sie zakończy.Lekarz doradza wzięcie urlopu i zaprzestanie wykonywania tej pracy aby uniknąć ponowienia problemu w przyszłości.

Nasz polski młody człowiek, jest lojalny, bardzo chce wrócić do pracy. Kilka dni później został wezwany do biura. Został zapytany – za pośrednictwem osób trzecich mówiących po polsku i będących w ‘przytulnych’ relacjach z szefem – kiedy to będzie zdolny do powrotu do pracy. Został poinformowany,że jeżeli nie jest zdolny do powrotu (powiedzmy) w piątek – a działo się to w środę- to może znaleźć sobie inną pracę.

Konkluzja jest prosta. Szef wie, że istnieje kolejka polskich młodych mężczyzn, którzy weszliby na jego miejsce i wykonają prace dobrze. Szef nie dba o naszego młodego człowieka. On jest tylko narzędziem pracy najemnej. Szef wie również, ze ekonomia nie działa na korzyść Polskich pracowników jako, że nie pokryje ona kosztów prawników – ani dla prawników, nie ma pomocy prawnej, ani zadnego innego sposobu otrzymania wynagrodzenia. Nawet organizacje typu no profit moga zrobić niewiele – ich finansowania zostały ucięte.

To jest rynek pracy Camerona. Jednorazowej pracy.

Jest tylko jedna rada dla naszych polskich ofiar. Pozwać za szkody. Jeśli nawet zasady prawa pracy skutecznego wykluczają roszczenie poprzez Trybunał Pracy (ET) jest conajmniej spora szansa na znalezienie adwokata, który będzie chciał odnieść sukces poprzez rozpoczęcie roszczenia prywatnego.

Teraz nasz Pan Cameron i wspierany przez niego blok konserwatywnych demokratów, chcą sprawić, aby możliwości wniesienia spraw do Trybunału Pracy były jeszcze mniej atrakcyjne. Ich rozwiązanie jest proste. Wprowadzić opłaty za rozpoczęcie roszczenia.

Sprawiedliwośc społeczna. Dostęp do wymiaru sprawiedliwości. Jak liberałowie w koalicji konserwatywnych demokratów moga to kupić, tego naprawdę nie wiem.

Article posted on Friday, December, 23rd, 2011 at 3:09 pm

Have your say!

Leave a Reply

Comment moderation is enabled, no need to resubmit any comments posted.